Reklama: Chcesz umieścić tutaj reklamę? Zapraszamy do kontaktu »
Powrót do listy wiadomości Dodano: 2019-01-01   |  Ostatnia aktualizacja: 2019-01-01
Polityka a samochody elektryczne
Fot. Pixabay CC0
Fot. Pixabay CC0

Prezydent Trump prowadził kampanię promującą pomoc dla producentów z USA, jednak teraz rozpoczyna wojnę z dwoma największymi z nich, uderzając w ulgi podatkowe, które pozwoliły stworzyć im zaawansowane samochody z wtyczkami.

Już od czas prezydencji George'a W. Busha amerykańskie władze chciały zachęcić producentów na całym świecie do sprzedaży większej liczby samochodów elektrycznych w USA. Wprowadzona na początku kadencji Baracka Obamy ulga podatkowa przyznawała nabywcom takich pojazdów aż do 7,5 tys. dolarów, mając na celu uczynienie ich tak przystępnymi cenowo dla Amerykanów, jak modele napędzane gazem. Z drugiej strony, samochody te miały wówczas ceny, które pozwalały na budowę zaawansowanych technologii. W innym razie, pojazdy te pozostawałyby poza zasięgiem większośc obywateli.

Ulgi zostały ograniczone do pierwszych 200 000 samochodów sprzedanych przez każdego z producentów. Do tej pory nie było jasne, którzy z nich będą pierwszymi, którzy osiągną ten próg i dokonają inwestycji w stronę lepszych baterii. Z drugiej strony - tym samym będą pierwszymi, dla których federalne ulgi podatkowe zostaną obniżone. Teraz jasne jest, że będą to Tesla i General Motors, dwie amerykańskie firmy samochodowe.

Tymczasem inni producenci, przede wszystkim importerzy, tacy jak Volkswagen, Hyundai-Kia, Ford i Fiat Chrysler nadal będą mogli obniżać ceny modeli porównywalnych do aut GM i Tesli. Począwszy od 1 kwietnia ulga podatkowa dla kupujących GM spadnie o połowę. Co się wtedy stanie? GM nie będzie miało innego wyjścia jak obniżyć cenę.

Zasadniczo, GM i Tesla są karani za to, że jako pierwsi poważnie traktują innowacje związane z samochodami elektrycznymi, budując łańcuch dostaw baterii. Pozostali czerpią nagrodę za oczekiwanie na ich masową produkcję.

Debata toczy się również w Kongresie. Demokraci wprowadzili ustawy o przedłużeniu ulg na kolejne pięć lat dla wszystkich, z kolei republikańskie projekty przewidują zakończenie kredytu już teraz. Jedno jest pewne: każda z propozycji bardziej zachęciłaby do produkcji elektronicznych pojazdów niż obecna struktura. Powinno dążyć się do zreformowania i odnowienia dodatkowych ulg, a przede wszystkim kontynuowania ich dla liderów rynku, zamiast karania krajowych producentów za inwestowanie w innowacje.

(KB)

Kategoria wiadomości:

Z życia branży

Źródło:
greencarreports.com; nytimes.com

Komentarze (0)

Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje tę wiadomość. Wystarczy, że skorzystasz z formularza poniżej.

Wystąpiły błędy. Prosimy poprawić formularz i spróbować ponownie.
Twój komentarz :